Jestem zwyczajną nastolatką , ale mój blog nie jest zwyczajny. Są tu moje myśli , wiersze , felietony , opisy różnych imprez itp. , a nawet moje najcudowniejsze sny. A najważniejsze jest to ,że tu wszystko aż przesiąknęło mną...
O autorze
s2
RSS
niedziela, 17 września 2006
Wielkie SoRrY
Wiecie co...ja nie przemyślałam tej decyzji o zamknięciu bloga.... I teraz bardzo Was przepraszam i ..... wracam!!! Będę znowu tu pisała. Jeżeli jeszcze nie macie mnie głęboko w d.... to zapraszam. Obiecuję ,że będe pisać w miarę często. P O Z D R A W I A M i od razu dzięx za wchodzenie i komentowanie. PS czy ktoś wie jak zrobić licznik???
19:32, maryiashley
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 czerwca 2006
OSTATNIA NOTKA
Bloga zostawiam- czytajcie sobie , ale tylko stare notki. Zapraszam na mój nowy blog www.pamietnik-lukrecji.bloog.pl papatki - żegnam- ania
16:51, maryiashley
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 czerwca 2006
TO JUŻ JEST KONIEC
Z tylko sobie znanych przyczyn kończę pisać tego bloga. Już niedługo go nie będzie dam tylko jeszcze znać , gdzie mnie potem szukać i THE END. Dzięki wszystkim za wszystko - żegnam- Aniulka
16:33, maryiashley
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 maja 2006
NO ,kiedy?????? jutro prawdopodobnie go zobaczę!!!! hm... no cóż...w czwartek też miałam go prawdopodobnie zobaczyć i skończyło się tylko na prawdopodobnie. Ale już nie rozpaczam tak jak wcześniej. Chyba trochę osłabło to uzależnienie. Teraz to chyba tylko mi sie podoba. A wiecie co zrobił nasz kochany Piotruś? Olka szła ulicą i zobaczyła jak jakaś kobieta mdleje. Uderzyła twarzą o chodnik i zaczęła krwawić. Piotrek akurat przechodził ,więc Olka poprosiła go o pomoc w podprowadzeniu tej kobiety do najbliższej ławki. A wiecie co ten kretyn, idiota , debil ,cham i nie powiem kto jeszcze zrobił??? Udał ,że nie widzi Olki i przeszedł na drugą stronę ulicy!!!! Gdy Olka mi o tym powiedziała od razu poleciałyśmy do Misi. A ta powiedziała ,że robimy aferę o nic ,bo przecież Piotrek mógł nie dosłyszeć itp.itd Na to ja jej odparłam ,że takie bajeczki to może wciskać przedszkolakom. Ona na to ,ze poraz kolejny robię jej sceny zazdrości o Piotrka. A ja na to : scen nie robiłam , nie robię i nigdy nie zrobię , bo aż mi cię żal jak patrzę jak on cię zaślepił. No i cóż... Jesteśmy pokłócone...
19:17, maryiashley
Link Komentarze (1) »
niedziela, 30 kwietnia 2006
Mam ochotę:
* * * udusić Żanię* * * chodzić z NIM* * * rysować* * * zjeść całą tabliczkę czekolady mlecznej WEDEL* * * Z tego wszystkiego można wywnioskować ,że mam doła. Żanię chcę udusić , bo przesłała Jego starszej siostrze gorące pozdrowienia ode mnie ( a ja nic otym nie widziałam) , a ona się domyśliła .... Chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego mam ochotę (chcę! pragnę!) chodzic z NIM. Chcę rysować , bo jakoś tak i koniec. Mam ochotę zjeść czekoladę , bo Wedlowska mleczna to moja ulubiona , a jak mam doła to to bardzo mi pomaga. Wszystko jasne? To ja spadam realizować wszystkie punkty po kolei. ;-)
14:41, maryiashley
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 kwietnia 2006
Załamka
Mam mega , ogromniastego, wielgaśnego , totalnego doła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wczoraj przez 6 godzin non stop widziałam GO , a dziś ani razu i boję się ,że wczoraj to był ostatni raz. Ale ja nie chcę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Naprawdę! Ja jestem od niego uzależniona! Dziś cały dzień chciało mi się ryczeć , nie mogłam się na niczym skupić , bo cały czas myślałam o nim itp, itd, etc. Ja już nie mogę.... JUtro mam klasówkę z matmy ,ale ja wogóle nie mam do tego głowy... Cały czas staje mi przed oczami jego twarz i cały czas boli mnie brzuch ( może jakieś totalnie durne PMS??????). Jeśli go nie zobaczę jutro lub pojutrze itd. to po prostu wykituje... No naprawdę...Nic mi się nie chciało robić , w kościele nic do mnie nie docierało , praktycznie nic nie zjadłam... Totalna załamka... Ale ja po prostu jestem tak zakochana,że aż odlatuję jak GO widzę. I jest jeszcze jeden ,,maleńki" problem... O tym co ja myśli chyba jeszcze z kilkanaście bardziej cycatych itp. dziewczyn ode mnie. A on jest o 5 lat starszy ode mnie... NIe.... Ja już po prostu nie wytrzymuję...To straszne... Uzależniłam się od chłopaka... Jak go nie widzę to po prostu jest mi słabo , kręci mi się w głowie... O Boże....
17:52, maryiashley
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 kwietnia 2006
Chamy są wśród nas
Tak...Wczoraj i dziś spotykałam się z jednym z nich. Piotrek kazał zapytać się swojemu koledze czy go kocham (Piotrka nie kolegę). Gdy odpowiedziałam ,że nie ,, wtedy on zaprosił Miśkę do pizzerii. A dziś co sie dowiaduję?- Miśka i Piotrek chodzą ze sobą.( a raczej udają ,bo dziś ani razu ze sobą nie gadali) .................................................................. Szczerze mówiąc to poczułam jakiś dziwny ból w sercu. Miśka ma ,a ja nie mam chłopaka????!!!! No cóż moja ,,rozpacz" długo nie trwała , bo...poznałam suuuuppppeeerrr chłopaka. A tak własciwie to... zabujałam się... W podstawówce moją najlepszą przyjaciółką była pewna Izka. Miała starszego brata. A teraz ten brat pojawił się w moim życiu po kilku latach i no cóż...stał się boski! A co do chamstwa to dodam jeszcze ,że dziś na polaku wracałam od tablicy , a Barti popchnął na mnie ławkę. Wtedy Piotrek wyskoczył z takim tekstem. - Ale trzasnęło! No ,ale jak się ma dupę jak słonica to... Myślałam ,że go strzelę... I czy to nie jest chamstwo??????
15:29, maryiashley
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 kwietnia 2006
Ostatni dzień wolności
Tak...Dziś ostatni raz mogłam wstać po 10, dziś ostatni raz mogłam spędzić kilka godzin przed komputerem , dziś ostatni raz mogłam podjadać między posiłkami;-). A od jutra: pobudka 7:00 , 7 godzin dziennie w szkolnej ławce, durni koledzy nonstop itp., itd, etc. No cóż żegnaj o wolności!
13:53, maryiashley
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 kwietnia 2006
CZEKOLADA

Cały ten wpis będzie poświęcony czekoladzie.

Jeśli jesteś na diecie to lepiej tego nie czytaj.

CZEKOLADA-(z azteckiego czoko-latl = 'napój kakaowy'; wg Indian Ameryki Płd. chocolati a wg rdzennych mieszkańców amazońskiej dżungli xococalt = 'gorzka woda') - wyrób cukierniczy sporządzany z miazgi kakaowej, tłuszczu kakaowego (masło kakaowe) lub tłuszczu cukierniczego, środka słodzącego i innych dodatków. Wytwarzana najczęściej w postaci tabliczek czekolady. W niektórych krajach, głównie w Meksyku, powszechniejsza jest czekolada w postaci napoju na wodzie, mleku lub innym płynie. Rzadziej spotyka się czekoladę sproszkowaną lub w granulkach.

Czekolada ma wysoką wartość energetyczną - 100 gramów tego wyrobu to 2100-2500 kJ (500-600 kcal).

Czekolada zawiera aktywną biologicznie pochodną ksantyny - teobrominę. Istnieją też doniesienia o obecności anandamidu, psychoaktywnego kannabinoidu w czekoladzie.

Pierwszą bombonierkę wyprodukowała firma Cadbury w 1866 roku ( informacje zaczerpnięte z internetowej encyklopedii Wikipedia).

A o to historyjka o powstaniu słynnego Ptasiego Mleczka.

Pewnego poranka Jan Wedel zaprosił do gabinetu swojego najbardziej zaufanego cukiernika.

Godzinami opowiadał mu wrażenia z ostatniej podróży.

Wiedział ,że jego słuchacz , jak nikt inny, potrafi zamieniać uczucia i obrazy w niepowtarzalne smaki.

Kilka tygodni później cukiernik zaprezentował współpracownikom swoje nowe dzieło.

Podczas degustacji nieznanego smakołyku , ktoś zachwycony niezwykłą lekkością nadzienia ukrytego w kruchej czekoladzie, zapytał:

- Czego potrzeba do szczęścia człowiekowi , który ma wszystko?

- Ptasiego Mleczka!- zażartował ktoś inny.

Od tamtej chwili minęło 70 lat ,a receptura Wedlowskiego Ptasiego Mleczka jest wciąż jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic firmy.

I choć wielu próbowało , nikomu nie udało się jej odtworzyć...

Taką historyjkę znalazłam w opakowaniu Ptasiego Mleczka.

Bardzo mnie to zainteresowało ,więc zatrzymałam tę notkę.

 

 

12:28, maryiashley
Link Komentarze (1) »
KONIEC WIELKIEGO POSTU
Nareszcie!!!! Mogę bezkarnie jeść słodycze!!!!! Aby to uczcić za chwilę stworzę wpis o czekoladzie. Witaj o wolności!
12:18, maryiashley
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7